Kończysz dzień z poczuciem, że znowu zrobiłaś za mało. Lista zadań właściwie się nie skróciła, na kilka wiadomości nadal nie odpowiedziałaś, a w głowie zamiast „mam za dużo pracy” coraz częściej pojawia się: „może ja po prostu sobie nie radzę”.
Zwłaszcza jeśli obok jest ktoś, kto wydaje się ogarniać podobną pracę bez większego problemu.
Tylko że poczucie, że praca Cię przerasta, nie mówi jeszcze, dlaczego tak się dzieje.
Czasem rzeczywiście chodzi o brak doświadczenia albo umiejętności, które trzeba uzupełnić. Ale równie dobrze możesz próbować wykonywać pracę, w której obowiązków jest za dużo, priorytety ciągle się zmieniają, nie masz potrzebnych informacji albo odpowiadasz za rzeczy, na które masz niewielki wpływ.
Zanim więc dojdziesz do wniosku: „nie nadaję się”, warto sprawdzić, co właściwie Cię przerasta.
W tym artykule:
- Dlaczego „nie radzę sobie” mówi za mało
- Cztery rzeczy, które mogą sprawiać, że praca zaczyna Cię przerastać
- Jak odróżnić brak kompetencji od przeciążenia
- Co obserwować przez najbliższy tydzień
- Co zrobić z tym, czego się dowiesz
„Nie radzę sobie” to wniosek, nie opis sytuacji
Wyobraź sobie dwa dni.
Dzień pierwszy
Dostajesz konkretne zadanie, znasz termin, masz wszystkie informacje i wiesz, do kogo możesz pójść z pytaniem. Pracujesz kilka godzin i kończysz.
Dzień drugi
Rano dostajesz trzy pilne tematy. W połowie pierwszego ktoś zmienia priorytety. Do drugiego brakuje Ci danych, na które czekasz od innego działu. W międzyczasie wpadają telefony, wiadomości i kolejne „tylko szybkie pytanie”. O 16:00 patrzysz na to, czego nie udało Ci się zrobić.
W obu przypadkach możesz być dokładnie tą samą osobą z dokładnie tymi samymi kompetencjami.
Dlatego zanim zaczniesz oceniać siebie, zejdź poziom niżej.
Nie pytaj jeszcze:
„Czy jestem wystarczająco dobra do tej pracy?”
Zapytaj:
„W jakich konkretnie sytuacjach przestaję sobie radzić?”
To daje znacznie więcej informacji.
Cztery rzeczy, które warto rozdzielić
Ilość i tempo pracy
Czy problem pojawia się wtedy, kiedy zadań jest po prostu więcej, niż jesteś w stanie wykonać?
Jasność oczekiwań
Czy wiesz, co jest priorytetem, za co odpowiadasz i czego właściwie się od Ciebie oczekuje?
Kompetencje i doświadczenie
Czy jest konkretna umiejętność, której rzeczywiście jeszcze Ci brakuje?
Dopasowanie do sposobu pracy
Czy masz kompetencje, ale źle funkcjonujesz w takim tempie, poziomie chaosu albo sposobie organizacji pracy?
Ilość i tempo pracy
Możesz potrafić wykonywać każde z powierzonych Ci zadań, a mimo to nie być w stanie wykonywać wszystkich jednocześnie.
To spora różnica.
Sprawdź, czy problem pojawia się przede wszystkim wtedy, gdy:
- masz kilka pilnych tematów naraz,
- regularnie brakuje czasu na dokończenie zadań,
- pracujesz w ciągłych przerwaniach,
- lista obowiązków rośnie szybciej, niż jesteś w stanie ją realizować,
- jedno stanowisko zaczyna obejmować coraz więcej odpowiedzialności.
Jeżeli potrafisz zrobić daną rzecz dobrze, kiedy masz na nią odpowiednią ilość czasu, warto ostrożnie podchodzić do wniosku: „jestem za słaba”.
Problemem może być nie samo zadanie, ale warunki, w których masz je wykonywać.
Jeśli przeciążenie trwa już od dłuższego czasu i zaczynasz zauważać wyczerpanie, niechęć do pracy albo spadek poczucia skuteczności, przeczytaj też „Wypalenie zawodowe u kobiet po 30. Co naprawdę warto sprawdzić?”.
Jasność oczekiwań
Trudno dobrze wykonywać pracę, jeśli właściwie nie wiadomo, co oznacza „dobrze”.
Raz słyszysz, że najważniejsza jest dokładność, innym razem, że robisz wszystko za wolno. Dostajesz zadanie bez pełnych informacji. Priorytet zmienia się kilka razy w ciągu dnia. Nikt jasno nie mówi, za co odpowiadasz, ale kiedy coś nie działa, okazuje się, że jednak powinnaś była się tym zająć.
Po pewnym czasie naprawdę możesz zacząć mieć wrażenie, że ciągle robisz coś nie tak.
Dlatego sprawdź:
- Czy wiem, czego dokładnie się ode mnie oczekuje?
- Czy znam priorytety?
- Czy moja odpowiedzialność jest jasno określona?
- Czy dostaję informację zwrotną, która mówi mi, co konkretnie powinnam zmienić?
- Czy może próbuję odgadywać oczekiwania?
To nie są drobiazgi. Bez nich trudno rzetelnie ocenić własną pracę.
Kompetencje i doświadczenie
I tak — czasem odpowiedź brzmi po prostu: jeszcze czegoś nie potrafię.
To też warto umieć zobaczyć bez robienia z tego wyroku na całą swoją zawodową przyszłość.
Jeśli podobne zadanie regularnie sprawia Ci trudność, mimo że masz na nie czas, informacje i wsparcie, być może rzeczywiście istnieje konkretna luka do uzupełnienia.
Tylko spróbuj ją nazwać precyzyjnie.
Zamiast:
„Nie nadaję się do tej pracy”.
Spróbuj:
„Nie potrafię jeszcze prowadzić takich negocjacji”.
„Mam problem z Excelem na poziomie, którego wymaga to stanowisko”.
„Nigdy wcześniej nie zarządzałam projektem tej wielkości”.
„Potrzebuję więcej doświadczenia w pracy z klientem w sytuacji konfliktowej”.
Z konkretem można coś zrobić.
Możesz się nauczyć, poprosić o wdrożenie, zdobyć doświadczenie albo dojść do wniosku, że wcale nie chcesz rozwijać się właśnie w tym kierunku.
„Jestem beznadziejna w pracy” nie daje Ci żadnej z tych możliwości.
Dopasowanie do sposobu pracy
Możesz mieć odpowiednie kompetencje i nadal źle funkcjonować w konkretnym środowisku.
Jedna osoba świetnie odnajduje się tam, gdzie dużo się dzieje, decyzje podejmuje się szybko, a każdy dzień wygląda inaczej.
Druga w takich samych warunkach po kilku miesiącach będzie kompletnie wyczerpana, za to bardzo dobrze poradzi sobie w pracy wymagającej skupienia, przewidywalności i samodzielnego planowania.
To nie oznacza automatycznie, że jedna jest bardziej kompetentna od drugiej.
Dlatego zwróć uwagę nie tylko na to, co robisz, ale też jak musisz pracować.
- Czy potrzebujesz większej samodzielności?
- Czy dobrze funkcjonujesz przy częstych zmianach?
- Jak znosisz ciągłe przerywanie?
- Czy potrzebujesz jasnych zasad?
- Ile kontaktu z ludźmi jest dla Ciebie w porządku?
- Jakiego tempa jesteś w stanie utrzymywać przez dłuższy czas?
To ważne również wtedy, kiedy myślisz o zmianie pracy. Inaczej łatwo znaleźć nowe stanowisko, które będzie miało inną nazwę, ale bardzo podobne warunki.
Uważaj na porównywanie się z osobą obok
„Ona jakoś daje radę.”
To jeden z mocniejszych argumentów, kiedy zaczynamy podważać własne kompetencje.
Tylko że nie zawsze porównujesz to samo.
Ktoś może mieć większe doświadczenie. Inny zakres obowiązków. Lepszą relację z przełożonym. Więcej informacji. Mniej zadań dodatkowych. Inny sposób reagowania na presję albo po prostu większe dopasowanie do tego rodzaju pracy.
Może też rzeczywiście radzić sobie z czymś lepiej od Ciebie.
I to nadal nie odpowiada na pytanie, czy Ty nie nadajesz się do pracy zawodowej albo całej branży.
Mówi tylko, że warto sprawdzić konkretną różnicę.
Przez tydzień przestań oceniać siebie. Zbieraj informacje
Nie musisz robić rozbudowanej analizy.
Przez kilka dni zapisuj momenty, w których pojawia Ci się myśl:
„Nie ogarniam.”
A potem dopisz:
- Co dokładnie się wydarzyło?
- Jakie zadanie wykonywałam?
- Czego mi wtedy brakowało: czasu, informacji, umiejętności, decyzji kogoś innego, spokoju, jasnego priorytetu?
- Czy podobne zadanie w innych warunkach wykonuję dobrze?
- Czy ten problem pojawia się przy konkretnym rodzaju zadań, czy właściwie przez cały dzień?
- Co musiałoby się zmienić, żebym mogła wykonać tę pracę dobrze?
Po kilku dniach możesz zobaczyć coś znacznie bardziej użytecznego niż „jestem niewystarczająca”.
Na przykład:
„Najgorzej funkcjonuję wtedy, kiedy mam kilka rzeczy na już”.
„Same zadania są okej, ale nie mam wpływu na sposób ich wykonywania”.
„Od pół roku dokładane są mi kolejne obowiązki”.
„Nie radzę sobie głównie z jednym elementem stanowiska”.
„Potrafię tę pracę wykonywać, tylko nie chcę już wykonywać jej przez kolejne lata”.
I każda z tych odpowiedzi prowadzi w trochę inną stronę.
A jeśli naprawdę brakuje Ci kompetencji?
To nie musi oznaczać, że trzeba zmieniać zawód.
Najpierw sprawdź, czy brak jest konkretny i możliwy do uzupełnienia.
Być może potrzebujesz szkolenia, praktyki, lepszego wdrożenia albo kilku miesięcy doświadczenia.
Ale warto zadać sobie jeszcze jedno pytanie:
Czy ja w ogóle chcę rozwijać tę kompetencję?
Bo czym innym jest:
„Chcę być dobra w tej pracy, tylko jeszcze potrzebuję się tego nauczyć”.
a czym innym:
„Mogłabym poświęcić kolejne dwa lata, żeby być w tym lepsza, tylko właściwie nie chcę już iść w tę stronę”.
W drugim przypadku problem może być większy niż jedna luka kompetencyjna.
Możliwe, że zaczynasz dochodzić do pytania o dalszy kierunek zawodowy.
Jeśli trudno Ci nazwać to, co już potrafisz, zajrzyj też do artykułu „Jak rozpoznać swoje kompetencje zawodowe?”.
A jeśli problemem są warunki?
Tu również nie zawsze pierwszym krokiem musi być wypowiedzenie.
Możesz sprawdzić, czy da się zmienić zakres obowiązków, sposób ustalania priorytetów, godziny, organizację pracy, podział odpowiedzialności albo sposób komunikacji.
Nie każda firma daje taką możliwość.
Ale zanim uznasz, że musisz zmienić cały zawód, warto wiedzieć, czy męczy Cię praca, którą wykonujesz, czy sposób, w jaki musisz ją wykonywać w tym konkretnym miejscu.
Jeżeli masz za sobą zmianę pracy, po której po czasie wróciło podobne niezadowolenie, zobacz też „Dlaczego zmiana pracy czasem nie wystarczy?”.
Jeżeli właśnie zastanawiasz się, czy problem leży w obecnym miejscu pracy, czy w czymś szerszym, przeczytaj też „Nie wiem, czy zmienić pracę. Jak sprawdzić, co naprawdę nie działa?”.
Po czym poznasz, że warto przyjrzeć się nie tylko stanowisku, ale całemu kierunkowi?
Nie ma jednego sygnału.
Ale warto zatrzymać się przy tym temacie, jeśli coraz częściej widzisz, że:
- nie chodzi już tylko o jednego przełożonego albo trudniejszy okres,
- nie chcesz rozwijać kompetencji potrzebnych do dalszego awansu w tej ścieżce,
- zadania, które kiedyś były w porządku, od dłuższego czasu przestały Ci odpowiadać,
- większość ofert w Twojej branży wygląda jak kolejna wersja czegoś, czego już nie chcesz,
- potrafisz powiedzieć, czego nie chcesz, ale kompletnie nie wiesz, co mogłoby być zamiast tego.
Wtedy kolejne szkolenie albo zmiana firmy mogą nie rozwiązać problemu.
Najpierw warto ustalić, czego potrzebujesz od pracy, jakie kompetencje chcesz dalej wykorzystywać i jakie inne kierunki są dla Ciebie realne.
Jeśli jesteś właśnie w takim miejscu, przeczytaj również „Nie wiem, co chcę robić zawodowo. Od czego zacząć?”.
Najczęstsze pytania
Czy jeśli praca mnie przerasta, powinnam ją zmienić?
Nie da się tego stwierdzić wyłącznie na podstawie poczucia przeciążenia. Najpierw warto ustalić, czy problem dotyczy ilości obowiązków, organizacji pracy, konkretnych braków kompetencyjnych, środowiska czy samego kierunku zawodowego. Każda z tych sytuacji może wymagać innego rozwiązania.
Skąd mam wiedzieć, czy jestem przeciążona, czy po prostu za mało kompetentna?
Sprawdź, jak radzisz sobie z podobnymi zadaniami wtedy, gdy masz odpowiednią ilość czasu, potrzebne informacje i jasne oczekiwania. Jeśli problem nadal regularnie występuje przy konkretnym zadaniu, można przyjrzeć się brakującej umiejętności. Jeśli trudność rośnie przede wszystkim razem z chaosem, tempem lub liczbą obowiązków, sama ocena kompetencji może nie wystarczyć.
Co jeśli wcześniej radziłam sobie dobrze, a teraz przestałam?
Warto sprawdzić, co zmieniło się w samej pracy. Zakres obowiązków mógł się zwiększyć, zespół mógł się zmienić, mogłaś dostać większą odpowiedzialność albo od dłuższego czasu funkcjonować pod dużym obciążeniem. Dopiero na tym tle można sensownie oceniać swoje kompetencje.
A jeśli już nie wiem, czy problemem jest praca, firma czy ja?
Nie musisz rozstrzygać tego jednym pytaniem.
Możesz zacząć od rozdzielenia tych elementów i sprawdzenia każdego osobno: czego wymaga ode mnie praca, co dostaję od środowiska, jakie mam kompetencje i jak chcę pracować w przyszłości.
Nie musisz zaczynać od odpowiedzi „co ze mną jest nie tak?”
Jeśli od dłuższego czasu masz poczucie, że zawodowo sobie nie radzisz, łatwo zacząć patrzeć na całą sytuację jak na ocenę własnych możliwości.
Tymczasem bardziej użyteczne może być inne pytanie:
Co dokładnie sprawia, że ta praca jest dla mnie teraz trudna i co z tego chcę zmienić?
Czasem odpowiedzią będzie rozwinięcie konkretnej umiejętności.
Czasem zmiana warunków albo pracodawcy.
A czasem okaże się, że problem nie polega na tym, że nie potrafisz wykonywać swojej pracy. Po prostu nie chcesz już budować kolejnych lat zawodowych wokół tego samego.
Jeśli właśnie próbujesz to uporządkować
Podczas Procesu zmiany zawodowej zaczynamy od obecnej sytuacji: oddzielamy to, co wynika z warunków pracy, od tego, co dotyczy Twojego dalszego kierunku, nazywamy kompetencje i potrzeby, a potem sprawdzamy realne możliwości.
Nie musisz przychodzić z gotowym pomysłem na nowy zawód.
Zobacz Proces zmiany zawodowej →