Zmiana pracy potrafi bardzo dużo zmienić.
Inny przełożony, lepszy zespół, wyższe wynagrodzenie, spokojniejsze tempo albo zadania, które wreszcie mają więcej sensu.
A jednak zdarza się, że kilka miesięcy po zmianie pojawia się znajome:
„Miało być inaczej. A ja znowu zaczynam czuć dokładnie to samo”.
To nie musi oznaczać, że podjęłaś złą decyzję. I tym bardziej nie oznacza automatycznie, że „problem jest w Tobie”.
Czasem przed zmianą po prostu nie udało się dobrze rozpoznać, co właściwie miało się zmienić.
„Chcę zmienić pracę” to jeszcze za mało informacji
Kiedy sytuacja zawodowa zaczyna mocno uwierać, naturalne jest myślenie przede wszystkim o tym, od czego chcesz odejść.
Masz dość przełożonego.
Za dużo obowiązków.
Za mało pieniędzy.
Nie chcesz już codziennie wstawać z myślą: „znowu tam”.
I to są ważne informacje.
Tylko przed wyborem kolejnego miejsca potrzebujesz jeszcze drugiej części odpowiedzi:
Co dokładnie powinno wyglądać inaczej, żeby nowa praca rzeczywiście była zmianą na lepsze?
| Jeśli przeszkadza Ci… | W kolejnej pracy warto sprawdzić… |
|---|---|
| ciągłe przeciążenie | zakres odpowiedzialności, liczbę zadań, tempo i realne zasoby zespołu |
| brak wpływu | ile samodzielności daje rola i kto faktycznie podejmuje decyzje |
| monotonia | jak wygląda zwykły tydzień pracy, a nie tylko lista obowiązków w ogłoszeniu |
| sposób zarządzania | styl pracy przełożonego, poziom kontroli, feedback i sposób ustalania priorytetów |
| sam charakter pracy | czy kolejna oferta nie jest po prostu inną wersją tego samego stanowiska |
Jeżeli tego nie rozdzielisz, łatwo wybrać ofertę, która na pierwszy rzut oka wygląda inaczej, ale w najważniejszych dla Ciebie kwestiach niewiele się różni.
Jeśli dopiero próbujesz ustalić, czy rzeczywiście potrzebujesz odejścia, przeczytaj też „Nie wiem, czy zmienić pracę”.
Zmiana firmy, stanowiska i zawodu to trzy różne zmiany
To rozróżnienie jest banalne dopiero wtedy, kiedy się je zobaczy.
Możesz lubić swoją pracę, ale źle funkcjonować w konkretnej firmie.
Możesz lubić branżę, ale mieć stanowisko, które już dawno przestało Ci odpowiadać.
Możesz też mieć dobre warunki, sympatyczny zespół i przyzwoite wynagrodzenie, a mimo tego wiedzieć, że nie chcesz już wykonywać właśnie tego rodzaju pracy.
Sprawdź u siebie:
- Czy w innej firmie chciałabym nadal wykonywać podobne zadania?
- Czy są elementy mojego zawodu, które nadal naprawdę lubię?
- Co najbardziej chciałabym zabrać z obecnej pracy do kolejnej?
- Czego nie chcę już powtarzać niezależnie od pracodawcy?
Te odpowiedzi zaczynają zawężać kierunek dużo lepiej niż samo „muszę znaleźć coś innego”.
Czasem zmieniasz firmę, ale zabierasz ze sobą ten sam rodzaj pracy
Wyobraź sobie, że najbardziej męczy Cię ciągłe gaszenie pożarów, odpowiadanie za wszystko na ostatnią chwilę i poczucie, że nigdy nie możesz spokojnie dokończyć jednej rzeczy.
Odchodzisz.
Nowa firma ma ładniejsze biuro, wyższe wynagrodzenie i sympatyczniejsze osoby na rozmowie.
A po kilku miesiącach okazuje się, że stanowisko znowu opiera się na ciągłym reagowaniu na pilne sprawy.
Zmieniła się firma.
Nie zmieniła się jednak cecha pracy, która najbardziej Cię obciążała.
I właśnie dlatego warto analizować nie tylko firmy i stanowiska, ale także codzienne warunki wykonywania pracy.
A czasem rzeczywiście problemem jest środowisko
Nie każdą trudność trzeba zamieniać w lekcję o sobie.
Jeśli w jednej firmie stale brakuje ludzi, zakres obowiązków rośnie szybciej niż zasoby, priorytety zmieniają się kilka razy dziennie, a informacja zwrotna pojawia się głównie wtedy, kiedy coś jest nie tak, to są konkretne warunki pracy.
Zmiana miejsca może wtedy zrobić ogromną różnicę.
Dwie podobne role mogą być zupełnie różnymi doświadczeniami zawodowymi, jeśli różnią się poziomem wsparcia, autonomii, obciążenia i sposobem zarządzania.
Dlatego nie zakładaj automatycznie, że jeśli w dwóch pracach było Ci źle, to „wszędzie będzie tak samo”.
Najpierw sprawdź, co rzeczywiście było wspólne.
Sprawdź nie tylko, czego nie chcesz
Lista rzeczy, których masz dość, jest potrzebna.
Ale jeśli na niej zakończysz, podczas przeglądania ofert będziesz głównie eliminować.
„Tu za mało płacą”.
„Tu znowu korporacja”.
„Tu za daleko”.
„Tego już nie chcę robić”.
Dużo trudniej będzie Ci rozpoznać ofertę, która rzeczywiście pasuje.
Sprawdź u siebie:
- Jak chcę pracować na co dzień?
- Jakiego poziomu samodzielności potrzebuję?
- Ile kontaktu z ludźmi mi służy?
- Czy wolę przewidywalność czy dużą zmienność?
- Jakich zadań chcę robić więcej?
- Co musi się zgadzać, żebym w ogóle rozważyła ofertę?
Nie chodzi o stworzenie listy „idealnej pracy”, która prawdopodobnie nie istnieje.
Chodzi o rozpoznanie kilku rzeczy, które mają dla Ciebie realne znaczenie.
Nie wybieraj kolejnej pracy wyłącznie po nazwie stanowiska
Nazwa stanowiska potrafi bardzo mało powiedzieć o tym, jak naprawdę wygląda praca.
„Specjalistka”, „koordynatorka” czy „managerka” mogą oznaczać zupełnie różne obowiązki w dwóch firmach.
Dlatego przy kolejnej zmianie bardziej przydatne od samego tytułu stanowiska są pytania o:
- typowe zadania w ciągu tygodnia,
- największe trudności na tym stanowisku,
- sposób ustalania priorytetów,
- zakres samodzielności,
- strukturę zespołu,
- oczekiwania po pierwszych miesiącach pracy.
Warto też wiedzieć, co właściwie sama wnosisz do nowej roli. Jeśli masz trudność z oddzieleniem swoich kompetencji od nazwy stanowiska, zobacz „Jak rozpoznać swoje kompetencje zawodowe? Nie zaczynaj od listy mocnych stron”.
A jeśli nie wiesz jeszcze, czego szukasz?
Nie musisz od razu mieć nazwy kolejnego stanowiska.
Czasem na początku wiadomo tylko:
„Nie chcę dalej pracować w ten sposób”.
I od tego też można zacząć.
Najpierw rozdziel:
- Co nie działa w obecnej sytuacji?
- Co wynika z konkretnego miejsca pracy?
- Co jest związane z samym rodzajem pracy?
- Czego potrzebujesz zamiast tego?
Dopiero później warto szukać zawodów i stanowisk, które spełniają te kryteria.
Jeżeli jesteś właśnie na etapie „wiem, że chcę inaczej, ale nie wiem jeszcze co”, przeczytaj „Nie wiem, co chcę robić zawodowo. Od czego zacząć?”.
A co, jeśli przyczyną jest przeciążenie?
Tu zachowałabym szczególną ostrożność z podejmowaniem szybkich decyzji.
Kiedy jesteś długo zmęczona pracą, wszystko może zacząć wyglądać jak dowód na to, że potrzebujesz całkowicie nowego życia zawodowego.
Tymczasem czasami pierwsze pytanie powinno brzmieć nie „jaki zawód zamiast tego?”, tylko:
co mnie teraz najbardziej obciąża i czy w innych warunkach ta sama praca wyglądałaby inaczej?
Jeśli podejrzewasz, że w Twojej sytuacji większą rolę odgrywa długotrwałe wyczerpanie, zobacz również tekst o wypaleniu zawodowym.
Od czego zacząć przed kolejną zmianą pracy?
- Nazwij to, co nie działa. Nie „moja praca jest beznadziejna”, tylko konkretnie: które elementy?
- Oddziel firmę od zawodu. Co mogłoby wyglądać inaczej u innego pracodawcy?
- Określ swoje kryteria. Czego potrzebujesz więcej, mniej albo inaczej?
- Sprawdzaj oferty przez te kryteria. Nie tylko wynagrodzenie i stanowisko.
- Zadawaj pytania przed decyzją. Rozmowa kwalifikacyjna służy również Tobie do sprawdzenia pracodawcy.
Nie chodzi o to, żeby znaleźć pracę bez wad. Chodzi o to, żeby nie wejść kolejny raz w problem, który już dobrze znasz.
Czasem odpowiedzią rzeczywiście będzie po prostu inna firma.
Czasem inne stanowisko.
A czasem okaże się, że chcesz zmienić znacznie więcej.
Jeśli potrzebujesz najpierw uporządkować swoją sytuację, kryteria i możliwe kierunki, właśnie temu służy mój Proces zmiany zawodowej.

Dobre wskazówki, serio warto sie nad tym zastanowic bo czesto mysle ze to zmiana pracy rozwiąże problem a trzeba najpierw siebie poznac mega przydatne info
Dzięki za ten komentarz 🙂 Która wskazówka była dla Ciebie najbardziej pomocna?