„Marnuję swój potencjał” brzmi jak jedna diagnoza. W praktyce może oznaczać kilka zupełnie różnych problemów zawodowych.

Co właściwie oznacza „marnuję swój potencjał”?

Może od dawna wykonujesz te same zadania i właściwie niczego nowego już się nie uczysz.

Może masz dużo odpowiedzialności, ale niewiele wpływu na to, jak wygląda Twoja praca.

Może świetnie sobie radzisz, tylko coraz mniej interesuje Cię rozwijanie się właśnie w tym kierunku.

Te sytuacje mogą dawać bardzo podobne poczucie. Tyle że prowadzą do zupełnie innych rozwiązań.

Myślisz Warto sprawdzić
„Niczego nowego się nie uczę” Czy problemem jest stanowisko, zakres zadań albo brak możliwości rozwoju.
„Mam większe możliwości” Których kompetencji w obecnej pracy właściwie nie wykorzystujesz.
„Nie chcę już tego robić” Czy zmieniły się Twoje potrzeby, czy rzeczywiście kierunek zawodowy.
„W tej firmie się marnuję” Czy problem dotyczy zawodu, czy raczej warunków i środowiska pracy.

Dlatego samo poczucie „stać mnie na więcej” jeszcze nie mówi, że potrzebujesz zmienić zawód.

Jeśli właśnie próbujesz rozdzielić te rzeczy, przeczytaj też „Nie wiem, czy zmienić pracę?”.

Możliwe, że potrafisz więcej, niż pokazuje Twoje stanowisko

W pracy bardzo łatwo zacząć patrzeć na siebie przez nazwę stanowiska.

„Pracuję w księgowości”. „Jestem specjalistką ds. obsługi klienta”. „Pracuję w administracji”.

Tyle że nazwa stanowiska nie pokazuje, co właściwie potrafisz.

Dwie osoby pracujące na dokładnie takim samym stanowisku mogą wykonywać inne zadania, mieć inny zakres odpowiedzialności i przez kilka lat rozwinąć zupełnie różne kompetencje.

Sprawdź u siebie:

  • Jakie problemy regularnie rozwiązujesz?
  • Za co inni uważają Cię za „osobę od tego”?
  • Co robisz samodzielnie, choć kiedyś potrzebowałaś pomocy?
  • Jakich rzeczy nauczyłaś się w praktyce?

Jeśli trudno Ci to nazwać, zajrzyj do artykułu „Jak rozpoznać swoje kompetencje zawodowe?”.

A może problem wcale nie polega na niewykorzystanym potencjale?

Można mieć sporo umiejętności, dobrze wykonywać swoją pracę i nadal czuć, że coś jest nie tak.

Bo znaczenie ma nie tylko to, co potrafisz. Liczy się również to, w jakich warunkach masz z tego korzystać.

Możesz świetnie organizować pracę, a funkcjonować w miejscu, w którym priorytety zmieniają się trzy razy dziennie. Możesz dobrze pracować z ludźmi, ale większość dnia spędzać przy zadaniach, które tego nie wymagają. Możesz mieć mnóstwo pomysłów i praktycznie żadnego wpływu.

To, że nie wykorzystujesz swoich możliwości w konkretnej pracy, nie oznacza jeszcze, że problem leży w Twoich możliwościach.

Jeżeli oprócz tego pojawia się długotrwałe wyczerpanie, niechęć do pracy i poczucie, że coraz trudniej Ci funkcjonować, warto też oddzielić stagnację od wypalenia zawodowego.

Sprawdź, czego chcesz mieć więcej. I czego mniej.

Zamiast pytać „jaka praca wykorzysta mój potencjał?”, spróbuj zejść poziom niżej.

Sprawdź u siebie:

  • Czego chcę mieć więcej: wpływu, ludzi, tworzenia, samodzielności, wiedzy?
  • Czego chcę mieć mniej: presji, chaosu, monotonii, odpowiedzialności za wszystko?
  • Jakiego rodzaju zadań nie chcę już zabierać do kolejnej pracy?

To daje znacznie więcej informacji niż samo „chcę się rozwijać”.

Rozwój zawodowy nie zawsze oznacza coraz wyżej, trudniej i więcej. Czasami oznacza pracę lepiej dopasowaną do tego, jak chcesz funkcjonować.

Nie zaczynaj od szukania nowego zawodu

Kiedy pojawia się poczucie stagnacji, łatwo wejść na portal z ofertami, zacząć sprawdzać studia podyplomowe albo zapisywać kolejne kursy do zakładek.

Tylko jeśli jeszcze nie wiesz, co właściwie jest nie tak w obecnej sytuacji, możesz bardzo szybko znaleźć sobie inną wersję tego samego problemu.

  • Zmiana firmy niewiele da, jeśli najbardziej przeszkadza Ci sam charakter pracy.
  • Zmiana branży nie rozwiąże przeciążenia.
  • Kolejny kurs nie pomoże, jeśli kompetencje już masz, tylko nie wiesz, gdzie możesz je wykorzystać.

Jeśli jesteś raczej w miejscu „wiem, że chcę inaczej, ale nie mam pojęcia co dalej”, przeczytaj „Nie wiem, co chcę robić zawodowo. Od czego zacząć zmianę?”.

A jeśli naprawdę chcesz zmienić kierunek?

Wtedy też nie zaczynasz od zera.

Doświadczenie zdobyte w jednej branży nie znika tylko dlatego, że interesuje Cię inna.

Dopiero kiedy zobaczysz, co już masz, możesz sprawdzić, czego rzeczywiście Ci brakuje.

Szerzej piszę o tym tutaj: „Jak zmienić branżę bez zaczynania od zera?”.

Od czego zacząć?

  1. Nazwij problem. Co dokładnie sprawia, że myślisz „marnuję się”?
  2. Oddziel pracę od siebie. Co wynika z Twoich kompetencji i potrzeb, a co z warunków, w których dziś pracujesz?
  3. Sprawdź najmniejszą zmianę. Czy potrzebujesz innego zakresu zadań, firmy, stanowiska czy rzeczywiście nowego kierunku?

Nie musisz od razu wiedzieć, gdzie chcesz pracować za pięć lat.

Na początek wystarczy wiedzieć, czego nie chcesz dalej powtarzać i czego potrzebujesz zamiast tego.

Jeśli trudno Ci samodzielnie poukładać, co w obecnej sytuacji nie działa i jakie masz realne możliwości, właśnie nad tym pracujemy podczas Procesu zmiany zawodowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *