Widzisz ofertę pracy, która na pierwszy rzut oka wygląda interesująco.
Stanowisko się zgadza. Firma brzmi dobrze. Zakres obowiązków nawet Cię ciekawi.
A potem dochodzisz do sekcji „wymagania”.
Minimum 3 lata doświadczenia. Bardzo dobra znajomość programu, którego używałaś tylko kilka razy. Angielski B2. Samodzielność. Odporność na stres. Umiejętność pracy pod presją czasu.
I po dwóch minutach zamiast zastanawiać się:
„Czy ja chcę wykonywać tę pracę?”
zaczynasz analizować:
„Czy jestem wystarczająco dobra, żeby w ogóle aplikować?”
A to nie jest jedyne pytanie, jakie warto zadać podczas czytania ogłoszenia.
Ogłoszenie o pracę nie służy tylko do sprawdzenia, czy Ty pasujesz do firmy. Ono ma Ci również pomóc ocenić, czy ta praca pasuje do Ciebie.
W tym artykule:
- Od czego zacząć czytanie ogłoszenia
- Jak odróżnić ważne wymagania od listy życzeń
- Co może powiedzieć Ci zakres obowiązków
- Jak czytać hasła typu „dynamiczne środowisko”
- Co sprawdzić w warunkach pracy
- Jak zdecydować, czy mimo braków warto aplikować
Nie zaczynaj od sekcji „wymagania”
To jedna z najczęstszych rzeczy, które robimy.
Otwierasz ogłoszenie i od razu sprawdzasz, czego pracodawca oczekuje od kandydata.
A przecież zanim zaczniesz zastanawiać się, czy Ty spełniasz wymagania, warto ustalić coś, co może mieć dla Ciebie większe znaczenie:
Co właściwie będę tam robić?
Przeczytaj zakres obowiązków i spróbuj wyobrazić sobie zwykły wtorek na tym stanowisku.
Nie nazwę stanowiska.
Nie logo firmy.
Nie to, jak prestiżowo brzmi oferta.
Tylko dzień pracy.
Czy większość czasu będziesz:
- pracować z ludźmi,
- analizować dane,
- obsługiwać klientów,
- tworzyć dokumenty,
- koordynować pracę innych osób,
- rozwiązywać bieżące problemy,
- pracować projektowo,
- wykonywać powtarzalne zadania?
Bo możesz świetnie pasować do wymagań i jednocześnie nie chcieć wykonywać pracy, która kryje się pod atrakcyjną nazwą stanowiska.
Nazwa stanowiska mówi mniej, niż się wydaje
„Specjalistka ds. HR” w jednej firmie może zajmować się głównie rekrutacją.
W drugiej kadrami.
W trzeciej employer brandingiem, wdrożeniami, szkoleniami i jeszcze organizacją firmowych eventów.
Podobnie „project manager”, „office manager”, „marketing specialist” czy „customer success specialist” mogą oznaczać bardzo różne codzienne obowiązki.
Dlatego zamiast pytać:
„Czy pracowałam już na takim stanowisku?”
spróbuj:
„Ile z tych zadań rzeczywiście już wykonywałam?”
To szczególnie ważne, jeśli zmieniasz branżę albo stanowisko i nazwa Twojej poprzedniej roli nie pasuje idealnie do nowego ogłoszenia.
Możesz mieć znacznie więcej pasujących kompetencji, niż sugeruje sama nazwa stanowiska.
Jeżeli trudno Ci je nazwać, przeczytaj też „Jak rozpoznać swoje kompetencje zawodowe? Nie zaczynaj od listy mocnych stron”.
Sprawdź, które obowiązki wydają się najważniejsze
Nie każdy punkt w zakresie obowiązków będzie zajmował Ci tyle samo czasu.
Jeśli ogłoszenie zaczyna się od:
- aktywnego pozyskiwania klientów,
- realizowania planów sprzedażowych,
- budowania bazy nowych kontaktów,
a dopiero później pojawia się „opieka nad obecnymi klientami”, prawdopodobnie jest to przede wszystkim praca sprzedażowa.
Nawet jeśli stanowisko nazywa się „doradca klienta”.
Podobnie jeśli ogłoszenie o pracy administracyjnej mocno podkreśla obsługę bieżących problemów, wsparcie kilku działów i reagowanie na pilne potrzeby, możesz spodziewać się innego rytmu pracy niż tam, gdzie dominują planowanie, dokumentacja i spokojna praca własna.
Nie patrz tylko na to, czy potrafisz wykonać każde zadanie. Sprawdź również, które z nich prawdopodobnie będą stanowiły największą część Twojej pracy.
Wymagania: obowiązkowe czy „byłoby fajnie”?
Tu zaczyna się część, przez którą wiele osób rezygnuje z aplikowania.
Ogłoszenie zawiera siedem wymagań.
Ty spełniasz pięć.
I dochodzisz do wniosku:
„Nie spełniam wymagań”.
Tymczasem nie każdy punkt ma taką samą wagę.
Warunek konieczny
Coś, bez czego rzeczywiście trudno wykonywać tę pracę: konkretne uprawnienia, język używany codziennie czy prawo jazdy przy regularnych wyjazdach.
Do nauczenia
Kompetencja albo narzędzie, które są nowe, ale masz podstawę pozwalającą stosunkowo szybko je opanować.
Doświadczenie podobne
Nie robiłaś dokładnie tego samego, ale wykonywałaś zadania wymagające bardzo podobnych umiejętności.
Dodatkowy atut
„Mile widziane”, „będzie plusem”, „dodatkowym atutem będzie” — czyli coś, co zwiększa dopasowanie, ale nie musi być warunkiem wejścia.
Nie licz procentów zgodności
Czasem można spotkać radę:
„Jeśli spełniasz 70% wymagań, aplikuj”.
Brzmi konkretnie.
Tylko że sama liczba niewiele mówi.
Możesz spełniać sześć z ośmiu wymagań i nie posiadać jednego naprawdę kluczowego.
Albo spełniać cztery z ośmiu, ale pozostałe cztery dotyczą rzeczy, których można nauczyć się podczas wdrożenia.
Dużo bardziej użyteczne jest pytanie:
Które moje braki rzeczywiście utrudniłyby mi wykonywanie tej pracy, a które oznaczają po prostu, że czegoś będę musiała się nauczyć?
Uważaj na bardzo szeroki zakres obowiązków
Czasem ogłoszenie wygląda interesująco, dopóki nie policzysz, ile różnych ról właściwie znalazło się na jednym stanowisku.
Na przykład:
- prowadzenie social mediów,
- tworzenie grafik,
- kampanie reklamowe,
- organizowanie eventów,
- kontakt z klientem,
- aktualizacja strony internetowej,
- analiza wyników,
- przygotowywanie ofert handlowych.
Możliwe, że firma rzeczywiście szuka osoby o bardzo szerokim zakresie kompetencji.
Ale możliwe też, że jedno stanowisko obejmuje zadania, które w większej organizacji wykonuje kilka osób.
To nie oznacza automatycznie, że oferta jest zła.
Oznacza natomiast, że masz kilka rzeczy do sprawdzenia.
Na rozmowie zapytaj:
- Które z tych zadań są najważniejsze?
- Jak wygląda typowy tydzień pracy?
- Ile osób pracuje w zespole?
- Które obowiązki będą należały wyłącznie do mnie?
- Co jest priorytetem w pierwszych miesiącach?
Co naprawdę znaczy „dynamiczne środowisko”?
Niektóre określenia w ogłoszeniach pojawiają się tak często, że łatwo przestać je zauważać.
Nie trzeba traktować ich jako automatycznych czerwonych flag.
Ale można potraktować je jako pytania do wyjaśnienia.
„Dynamiczne środowisko”
Może oznaczać, że firma szybko się rozwija i sporo się w niej dzieje.
Może też oznaczać częste zmiany priorytetów, dużo równoległych tematów i konieczność szybkiego reagowania.
„Samodzielność”
Może oznaczać dużą autonomię i swobodę działania.
Ale może też oznaczać niewielkie wdrożenie i oczekiwanie, że szybko zaczniesz radzić sobie sama.
„Umiejętność pracy pod presją czasu”
Może chodzić o okresowe spiętrzenia pracy.
Jeśli jednak ten element jest mocno podkreślony, warto zapytać, jak często taka presja występuje.
„Elastyczność”
Tu warto zadać bardzo proste pytanie:
Czyją elastyczność?
Czy oznacza możliwość dopasowania godzin do swojej sytuacji?
Czy raczej oczekiwanie, że będziesz dostępna wtedy, kiedy pojawi się potrzeba?
Brak informacji też warto zauważyć
W ogłoszeniu możesz znaleźć trzy akapity o tym, czego firma oczekuje od Ciebie, i jedno zdanie o tym, co oferuje.
Albo bardzo dokładny zakres obowiązków, ale ani słowa o:
- formie zatrudnienia,
- wynagrodzeniu,
- godzinach pracy,
- trybie pracy,
- wielkości zespołu,
- sposobie wdrożenia.
Sam brak takiej informacji nie musi jeszcze niczego przesądzać.
Ale pokazuje, czego potrzebujesz dowiedzieć się później.
Przy czytaniu oferty możesz więc prowadzić dwie krótkie listy:
WIEM
Informacje, które wynikają z ogłoszenia i są dla mnie wystarczająco konkretne.
MUSZĘ SPRAWDZIĆ
Rzeczy, które mogą wpłynąć na moją decyzję, ale ogłoszenie ich nie wyjaśnia.
Ta druga lista może później stać się gotową listą pytań na rozmowę kwalifikacyjną.
„Możliwość rozwoju” to jeszcze nie informacja
Podobnie jak:
- „przyjazna atmosfera”,
- „atrakcyjne wynagrodzenie”,
- „ciekawe projekty”,
- „realny wpływ”,
- „możliwość rozwoju”.
To są hasła.
Jeśli któryś z tych obszarów jest dla Ciebie ważny, spróbuj zamienić go na coś, co można sprawdzić.
Jeśli zależy Ci na rozwoju, możesz zapytać:
- Jak wygląda wdrożenie?
- Jakie są możliwe kolejne role?
- Czy firma finansuje szkolenia?
- Jak często odbywają się rozmowy rozwojowe?
- Jak wyglądała dalsza droga osób, które wcześniej pracowały na tym stanowisku?
Im ważniejsze jest dla Ciebie dane kryterium, tym mniej warto opierać się na ogólnym haśle.
Zwróć uwagę nie tylko na zadania, ale też na sposób pracy
Dwie oferty mogą dotyczyć bardzo podobnych obowiązków i jednocześnie oznaczać zupełnie inną codzienność.
Oferta A
Dużo samodzielnej pracy, przewidywalny rytm, jasny zakres odpowiedzialności i możliwość planowania własnego dnia.
Oferta B
Częste spotkania, dużo kontaktu z klientami, kilka tematów równolegle i regularnie zmieniające się priorytety.
Nie ma jednej wersji, która jest obiektywnie lepsza.
Pytanie brzmi:
W której z nich Ty jesteś w stanie dobrze funkcjonować przez dłuższy czas?
To szczególnie ważne, jeśli masz za sobą pracę, w której zaczęłaś wątpić w swoje możliwości mimo wcześniejszych dobrych doświadczeń.
Nie wysyłaj tego samego CV na każdą ofertę
Jeśli po przeczytaniu ogłoszenia widzisz, że firma szczególnie podkreśla trzy rzeczy, dobrze, żeby właśnie te trzy rzeczy były łatwe do zauważenia również w Twoim CV.
Nie chodzi o kopiowanie słów z ogłoszenia.
Chodzi o wybór odpowiednich doświadczeń.
Jeśli firma szuka osoby do koordynowania projektów, samo:
„Koordynacja projektów”.
mówi niewiele.
Dużo więcej daje pokazanie:
- co koordynowałaś,
- za co odpowiadałaś,
- z kim współpracowałaś,
- jaka była skala projektu,
- co udało się osiągnąć.
Przed wysłaniem CV odpowiedz sobie:
Jakie trzy kompetencje wydają się najważniejsze w tym ogłoszeniu i gdzie w moim doświadczeniu je widać?
A jeśli przygotowujesz się później do rozmowy, przeczytaj też „Jak przygotować przykłady swoich kompetencji na rozmowę kwalifikacyjną?”.
Kiedy mimo braków warto aplikować?
Jeśli:
- rozumiesz, na czym polega ta praca,
- większość kluczowych zadań jest Ci znana,
- masz kompetencje, które możesz przenieść z wcześniejszego doświadczenia,
- brakujące rzeczy są możliwe do nauczenia,
- a sama praca naprawdę Cię interesuje,
nie odrzucałabym oferty tylko dlatego, że nie możesz postawić haczyka przy każdym punkcie.
To pracodawca zdecyduje, jak ważne są dla niego poszczególne wymagania.
Nie musisz odrzucać siebie w jego imieniu.
Ale nie aplikuj też tylko dlatego, że „dasz radę”
To druga strona tego samego problemu.
Możesz przeczytać ogłoszenie i pomyśleć:
„Właściwie wszystko umiem”.
Świetnie.
Tylko czy chcesz to robić?
To, że możesz wykonywać określoną pracę, nie oznacza jeszcze, że chcesz wykonywać jej więcej przez kolejne kilka lat.
Zanim klikniesz „aplikuj”, zadaj sobie trzy pytania:
- Czy większość głównych zadań chcę wykonywać?
- Czy sposób pracy wygląda na zgodny z tym, jak chcę funkcjonować?
- Czy ta oferta przybliża mnie do kierunku, w którym chcę iść?
Jeśli nie jesteś pewna nawet tego ostatniego, możliwe, że warto cofnąć się o jeden krok i przeczytać „Nie wiem, co chcę robić zawodowo. Od czego zacząć?”.
Jak przeczytać ogłoszenie o pracę w 10 minut?
Przy kolejnej ofercie spróbuj nie zaczynać od sprawdzania, czy spełniasz wszystkie wymagania.
Przejdź przez ogłoszenie w tej kolejności:
- Zakres obowiązków
Co naprawdę będę robić przez większość dnia? - Sposób pracy
Z ludźmi czy samodzielnie? Stabilnie czy w dużej zmienności? Jedno zadanie czy kilka tematów równolegle? - Wymagania
Co jest konieczne, co mogę uzupełnić, a co jest tylko dodatkowym atutem? - Warunki
Co wiem o wynagrodzeniu, formie zatrudnienia, godzinach, lokalizacji i trybie pracy? - Znaki zapytania
Czego nadal nie wiem, a co może wpłynąć na moją decyzję?
Dobre czytanie ogłoszenia nie polega na szukaniu powodów, dla których pracodawca może Cię odrzucić. Polega na zebraniu informacji, dzięki którym obie strony mogą sprawdzić, czy ta współpraca ma sens.
Ogłoszenie to dopiero początek
Nie dowiesz się z niego wszystkiego.
I nie musisz.
Ogłoszenie ma dać Ci wystarczająco dużo informacji, żeby zdecydować:
„Czy chcę wiedzieć o tej pracy więcej?”
Dopiero potem przychodzi rozmowa, podczas której możesz sprawdzić rzeczy, których nie dało się wyczytać z oferty.
A jeśli przy kolejnych ogłoszeniach łapiesz się na tym, że właściwie każda oferta jest „trochę okej”, ale żadna naprawdę Cię nie przekonuje, możliwe, że problem zaczyna się wcześniej.
Być może jeszcze nie wiesz, czego właściwie szukasz w kolejnej pracy.
Wtedy zamiast przeglądać kolejne setki ofert, warto najpierw ustalić własne kryteria.
Jeśli zastanawiasz się również, czy w ogóle czas szukać czegoś nowego, zobacz „Nie wiem, czy zmienić pracę. Jak sprawdzić, co naprawdę nie działa?”.
Jeśli wiesz, że chcesz zmiany, ale trudno Ci ustalić, jakiej pracy właściwie szukać
Podczas Procesu zmiany zawodowej porządkujemy Twoje doświadczenie, kompetencje, potrzeby i warunki, których potrzebujesz w kolejnej pracy. Dopiero potem sprawdzamy realne kierunki i możliwości.
Nie musisz zaczynać od gotowej nazwy stanowiska.
Zobacz Proces zmiany zawodowej →